Odwiedziny koleżanki żony

Dagmara pracuje razem z moją żoną w biurze. Poznaliśmy się 2 tygodnie temu na imprezie firmowej. Zatańczyliśmy kilka razy, trochę rozmawiliśmy. Ona jest po rozwodzie, prowadzi bardzo towarzyski tryb życia. Spodobała mi się od razu, ale wiadomo, że to duże ryzyko bajerować koleżankę własnej żony.

Zadzwoniła do mnie wczoraj i powiedziała, że wie, że Kasia (moja żona) jedzie w delegację. Zaproponowała byśmy się spotkali. Dla mnie to był szok, ale jak odmówić takiej pięknej kobiecie. Jest odrobinę starsza ode mnie ale co to ma znaczenie, ona jest demonem seksu. Zgodziłem się bez wahania. Potem pomyślałem, że może to jest jakaś podpucha, że może się umówiły by mnie sprawdzić i postanowiłem, że przyjmę ją na kawę, pogadamy ale sam nic nie zrobię, nie bedę jej próbował żerżnąć.



Daga nie czekała na kawę, czuła się bardzo swobodnie. Zdjęła nie tylko płaszcz ale i większosć ubrania nim zaczęliśmy rozmawiać. Zachowywała się jak by była wygłodniła od miesiąca i wręcz prosiła się o dobre bzykanie.



Przyjmowała takie pozy na kanapie, że mój kutas szalał, nie wiedziałem jak mam się zachować. Ona uśmiechała się zalotnie, wypinała tyłeczek i szczuła.



Pokazywała te swoje ogromne nabrzmiałe piersi, oblizywała usta, bez zbędnych słów dawała znać, że chce by ją wyruchać. W końcu podszedłem i dotknołem ją – złapałem od razu za muszelkę by sprawdzić czy jest wilgotna. Oczywiście była i to bardzo.


Jak rasowa suka wyjęła moją męśkość ze spodni zaczęła się nią zajmować. Sam byłem w szoku jaki był wielki i nabrzmiały. Spojrzała na niego, wzieła w dłoń i nie przeciągając zbytnio zaczęła go całować i obciągać.


Ten lodzik to było marzenie. Bez najmniejszej krępacji brałą go całego do ust, aż do gardła, zachowywała się jak by chciała go połknąć całego. Delikatnie pieściła go języczkiem, ściskała ustami, spoglądała mi oczy by zobaczyć czy reaguję tak jak by tego chciała. Widziała, że doprowadza mnie do szału. Moja żona dość, że ma mniejsze piersi to nigdy mi tak loda nie robi. Dagmara musiała mieć w tym duże doświadzcenie. Doskonale wiedziała jak obciągać.


Byłem tak podjarany, że od razu chciałem ją żerżnąć. Pokazałem by wstała, podciągnołem jej jedną nogę i ostro wszedłem w muszelkę na stojąco! Musiałem chociaż chwilę ją pobzykać. Wiedziała doskonale czego chcę, sama też pragnęła poczuć go w sobie jak najszybicej. Trwało to dłuższą chwilę ale musiałem przerwać, nie mogłem wystrzelić bo byłaby to niezła wtopa – laska przychodzi na pieprzenie a ja dochodze w 5 min.


Zaczołem jej lizać, pieścić ją – doprowadziłem do kilku orgazmów. Musiałem nabrać siły na dalsze bzykanie. Teraz już mogłem ją mieć jak tylko chciałem i robiłem to! Wiła się z rozkoszy i dawała mi dupy w każdej pozycji. Wszystko ją podniecało, a mi było super na to patrzeć jak suka mi sie oddaje. Pieprzyłem ją mocno i zdecydowanie i widziałem, że sprawia jej to ogromną przyjemność. Od tyłu, z boku a ona patrzyła mi w oczy i „dziękowała”, że jej dogadzam.


Gdy znowu poczułem, że dojdę wyszedłem i dałem jej znowu do buzi. Delektowała się moją męskością i adorowała ją jak by to był jakiś największy skarb. Potrafiła to robić. Niesamowita suka, doskonale wiedziała jak sprawić facetowi przyjemność. Gdy troszkę odpoczołem posadziłem ją na sobie.



Ujeżdżała mnie mocno, tak mocno, że momentami kutas się wyginał na bok. Jej pizda nie mieściła go całego ale jej to nie przeszkadzało. Nabijała się na niego mocno i pewnie dochodząc znowu kilka razy. W nagrodę dostała kolejny raz minetkę i lizanko dupci. Myślałem, że oszaleje, jej biodra wiły się jak opętane.


Wypięła tyłek mocno i żerżnołem ją ostro od tylca. Uwielbiam tak posuwać laski. Tę sukę pieprzyło się wyjątkowo dobrze, miała stosunkow ciasną muszelkę, wypinała ją tak by wygodnie mi było ją posuwać i reagowała niesamowicie na każde pchnięcie. Co chwilę spoglądała na mnie odracając głowę ze wzrokiem potwierdzającym, że jest jej bardzo dobrze. Oddała mi się cała a ja byłem o sekundy od potężnego orgazmu.


Otworzyła usta, spojrzała się porozumiewawczo i nakarmiłem ją swoją spermą. Miałem taki wytrysk jak nigdy, obfity, gęsty, spływał z jej ust po piersiach. Suka Dagmara oblizała się i z ogromnym zadowoleniem przyjeła moją spermę na swoim ciele. Jeszcze dłuższą chwilę patrzyła na mnie swoimi pięknymi oczkami, potem zebrała co się dało, połknęła a resztę wsmarowała w swoje boskie ciałko. Bez słowa komentarza ubrała się i wyszła.
Czy kiedyś znowu zadzwoni?