To były na prawdę udane święta…

Od kilku jakiegoś czasu jestem samotnym 40 kilku letnim facetem. Generalnie przystojny, nie mam większych problemów z „poderwaniem” laski do łóżka. Oczywiście jak to w życiu różnie bywa ale narzekać nie mogę.

Były jednak święta, mężatki wiadomo – zajete rodziną, singielki i samotne matki święta spędzają z rodzicami a ja? Niestety sam. Byłem niemal pewien, że spędzę je przed telewizorem oglądając pornusy i pijąc aż zasnę.

Miałem już zacząć ceremonię gdy nagle usłyszałem dzwonek do drzwi – kto to może być  do licha, są święta, może ktoś się pomylił? Nic co mi szkodzi pódę zobaczyć. Patrzę w wizjer, pytam „kto tam” ale widze tylko postać kobiety ubraną w futro i zasłoniętą twarzą przez gruby szal. Nic nie odpowiada.

Ok co mi tam otworzę.

Gdy uchyliłem drzwi moim oczom ukazała się wysoka kobieta trzymająca szampana w ręku ale co mnie jeszcze bardziej zdziwiło obok była jeszcze jedna! Obie tak ubrane bym nie wiedział kim są.



Nie pytając się czy mogą poprostu weszły. Gdy tylko przekroczyły próg mieszkania zrzuciły futra, czapki i szale. Obie pozostały tylko w seksownych sukienkach, to Była Kamila i Anna. Znam je obie bardzo dobrze ale nie myślałem, że one znają się ze sobą!



– Wyciągaj kieliszki – wykorzyknęła Kamila i pewnym krokiem poszła w stronę kanapy w salonie. Spojerzałem na Annę a ta tylko się uśmiechnęła i jednoznacznym gestem zausugerowała bym posłuchał prośby o kieliszki.
Chwilę później wznosiliśmy toast za spotkanie. Okaząło się, że znały się od bardzo dawna, opowiadały sobie o znajomości ze mną ale ukrywały to by „kiedyś” zrobić mi niespodziankę.

Ten dzień właśnie nadszedł.

Byłem oszołomiony. Kamila i Anna zaczeły się dotykać, rozbierać, tańczyć przede mną, to było jak w filmie.



Nim zdążyłem dobrze spróbować szampana Kamila zbliżyła się do mnie i złapała mnie za jaja przez spodnie. Anna pocałowała bardzo namietnie w usta. Zastanawiałem się czy to sen czy jawa ale już po chwili miałem pewność, że spełnia się jedno z moich największych pragnień – seks z dwoma kobietami !




Dwie śliczne brunetki Kamila, Anna i ja na kanapie. Czy moze być coś piękniejszego. Obie napalone na igraszkie ze mną. Niemusze specjalnie nic robić one same zajmujmujas sie mną. Jestem w raju.



Lodzik – to co faceci lubią najbardziej, do tego obie na raz liżą i ssą mi kutasa, do tego się uśmiechają i całują, czy może być coś wspanialszego. Moja męskość napina się do granic wytrzymałości.



Raz Kamila raz Anna ssie mi penisa, druga w tym czasie liże go namiętnie od nasady. Wyobraź sobie jakie to uczucie, gdy dwie laski rywalizują, która ma Ci zrobić dobrze!



Anna dosiada mnie pierwsza, wchodzi jak w masełko. Jęczy ale jest to głos rozkoszy a nie bólu. Mało jej kutasa w muszelce, wkłada sobie paluszek w dupcie by jesczze bardziej poczuć, że jest dobrze rżnięta.



Gdy tylko Ania na chwilke schodzi z mojej męskości – Kamila od razu zaczyna ją ssać. Jestem w siódmym niebie. Obie podniecają się widokiem kutasa i tym co się dzieje, a dzieje się dużo. Zmieniają się miejscami raz jedna jest bzykana raz druga, na zmianę liża mi kutaska, nie wiem już, którą aktualnie posuwam a która mi obciąga, szok.



Za chwilę dojdę i wystrzelę tyle spermy, że wystarczy dla obu.

Nie spodziewałem się takich świąt. Bzykaliśmy się całą noc. Potem w trójkę zasnęliśmy i odpoczywaliśmy cały dzień. Gdy się obudziliśmy ….. sam się domyśl co się działo !